Chwilka Wytchnienia

Dowcipy o mężczyznach

Jedzie gość mercedesem i widzi na poboczu
faceta grzebiącego w syrence.
Pomyślał, że i jego mogłoby to spotkać i zatrzymał się.
Okazało się że rozrusznik nie działa.
- Wezmę pana na hol, a jak silnik zapali, to mi pan zamiga światłami - zaproponował właściciel merca.
Ruszyli i jadą wolniutko. Nagle wyprzedza ich BMW.
Gość w mercedesie:
- Coooo, żadna beema mnie nie będzie wyprzedzać!!!
I w gaz. Mijają wóz policyjny, na radarze 200 km/h.
Gliniarz do radia:
- Do wszystkich wozów! Ja śnię!!! Mercedes i BMW prują 200 na godzinę!!!
- No i co w tym dziwnego?
- Za nimi pruje syrenka i jeszcze mruga światłami żeby zjechali na bok!

 

Młody, świeżo upieczony Hrabia wchodzi do klubu dla "nowobogackich". Stoi i się rozgląda. Podchodzi do niego szef klubu i się pyta co chciał. No to Hrabia mu opowiedział, że odziedziczył spadek po wuju i chciałby należeć do takiego klubu jak ten.
Szef pomyślał i zapytał się Hrabiego:
- Dwupiętrową willę masz?
- Nie mam.
- Mercedesy i BMW masz?
- No nie mam.
- A złoty łańcuch na szyję, masz?
- Też nie mam.
- No to jak będziesz to wszystko miał, to zgłoś się do nas.
Hrabia wyszedł przed klub, wyjmuje komórkę i dzwoni do Jana:
- Janie, zburz 4 piętra w naszej willi,
sprzedaj wszystkie Rolce Royce, Bentleje i Lamborghini
i kup te niemieckie złomy, co wszyscy teraz nimi jeżdżą.
Aha i zdejmij Burkowi tą diamentową obrożę i przynieś do mnie.

 

Mężczyzna próbował zrozumieć Boga, poszedł wiec do kościoła i pyta:

- Boże, ile trwa dla ciebie milion lat?
- Milion lat jest dla mnie jak jedna sekunda - odpowiada Bóg.
- Boże, a czym jest dla ciebie milion złotych?
- Milion złotych jest dla mnie jak garść grosików.
- Boże, czy nie mógłbym dostać od ciebie paru garści grosików?
- O tak, poczekaj sekundę...- Odpowiada Bóg.
 

 

Skąd wiadomo, że mężczyzna robi plany na przyszłość?
- Bo kupuje dwie skrzynki piwa zamiast jednej

 

Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.

 

 

Jaki rodzaj sportu mężczyźni najchętniej uprawiają na plaży?
- Wciąganie brzucha na widok każdej młodej dziewczyny w bikini

 

Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu.
Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki .
Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek .... żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc.
Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi
Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół.
8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest.....

 

Koleś pojechał na wycieczkę do Włoch.
I dzwoni do koleżanki:
- Ewelina, przesłałem ci zdjęcie z Rzymu.
Cyknąłem se fotę z Apollem. Jakby co, ten w szortach to ja...

 

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie

 

W barze klient się przechwala:
- Zawsze w kieszeni mam karteczkę z adresem i jak się nawalę jak wór, dowożą mnie na miejsce.
- A co tam masz napisane?
- Francja, Paryż, Montmartre.
- Kuźwa, przecież mieszkasz w Radomiu!
- Ale już kilka razy Paryż zwiedziłem

 

W warsztacie klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto.
Po
chwili mówi do klienta:
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też.
I płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
- No to teraz - mówi klient pokazując palcem samochód przed warsztatem - bierz się pan za mój!

 

- Co by mi pan radził zrobić przy moich żółtych zębach?
- Najlepiej założyć brązowy krawat!

 

 

Ojciec uświadamia syna:
-Tak,synku.Kobieta jest jak kołnierzyk.Dopiero kiedy się ją ma na karku,to się wie naprawdę,co to za numer.

 

Koledzy między sobą:
-Od kogo dostałeś taki długi list?
-Od narzeczonej.
-I co pisze?
-Że kiedy przyjedzie,to wszystko opowie.

 

Przychodzi facet do sklepu:
- Jest piwo?
Sprzedawczyni na to:
- Nie ma.
- A co jest? - pyta klient.
- No oranżada, cola, woda mineralna...
- Nie, nie. Ja się pytam co jest że piwa nie ma!

 

 

Jak się nazywa kobieta (sławna) tańcząca w balecie?
- Prima balerina!
A facet?
- Prima baleron!

 

— Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania.
— Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza?
— Nie wierzyłem szczęściu!

 

Jak zmusić mężczyznę do robienia przysiadów?
- Wystarczy włożyć pilota od telewizora między jego stopami.

 

Ilu potrzeba mężczyzn by wkręcić żarówkę?
- Pięciu. Jednego, by ją wkręcił, czterech pozostałych
żeby słuchali jak się tym chwali

 

Idzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy nagle spotyka strażnika.
- Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza?
- Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium.
- Rybki z akwarium?
- Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam je,
żeby sobie popływały i kiedy klasnę dwa razy, wracają do wiaderek. Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro.
Wędkarz wypuszcza wszystkie ryby do wody i czeka.
Mija piętnaście minut i nic. Zniecierpliwiony strażnik pyta:
- No i co? Niech pan je woła!
- Kogo?
- Rybki!
- Jakie rybki?

 

Ecik wracając z kopalni zahaczył z kumplami o szynk. Wraca późną nocą do domu, stara już śpi, to jej tylko kartke zostawił na stole:
"Stara obudź mnie o 5.00"
Rano wstaje dziwnie rozespany, patrzy na zegar już 9.00, zrywa się z łózka a na stole kartka:
"Stary wstawaj już piąta

 

Chcesz uniknąć licznych schorzeń, zawsze czuć się młodo i aktywnie?

Najprostszą receptą na to
jest codzienna dawka śmiechu!

A więc śmiejmy się!

Chwilka Wytchnienia

Nauczyciel mówi do uczniów:

- Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie!

- A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki...

- Mów głośniej, bo wszystko Ci w brodzie zostaje (do ucznia z brodą).

- Kto myśli, że od pływania sie chudnie, niech popatrzy na wieloryba.

- Nadajesz się do rozwiązywania sznurowadeł,
a nie zadań z matematyki.