Chwilka Wytchnienia

Z przymrużeniem oka...

12 najlepszych wykrętów jesli złapią cię
na spaniu w pracy

  1. W banku krwi powiedzieli mi, że to może się przydarzyć.
  2. To jest 15-sto minutowa drzemka regenerująca,
    o której tyle mówili podczas tego kursu "Zarządzanie czasem",
    na który mnie wysłałeś.
  3. Nie spałem! Medytowałem nad celem misji i układałem sobie
    w głowie nowy projekt.
  4. To jest jeden z siedmiu nawyków ludzi wysoce wydajnych.
  5. O rany! To lekarstwo, które wczoraj zażyłem wciąż działa!
  6. Testowałem moja klawiaturę na odporność na zaślinienie.
  7. Robiłem bardzo specyficzne ćwiczenie Yoga uwalniające od stresu związanego z pracą. Chyba nie będziesz mnie dyskryminował za uprawianie Yogi?
  8. Dlaczego mi przerwałeś? Prawie znalazłem rozwiązanie dla naszego największego problemu.
  9. Automat do kawy jest nieczynny.
  10. Nie spałem. Próbowałem założyć szkła kontaktowe
    bez użycia rąk.
  11. Ktoś musiał włożyć kawę bezkofeinowa w nie ten pojemnik
    co trzeba.
  12. "... i Ducha Swiętego. Amen"

 humor

 

Przepis na PIEROGI LENIWE

pierogi 

Leniwe pierogi to znakomita potrawa, ale musimy ją przygotować starannie, aby odkryła przed nami wszystkie swoje walory smakowe.

Wstajemy gdzieś koło południa, potem kawka, ewentualnie piwko. Kładziemy się, żeby poleżeć,
po upływie około pół godziny wstajemy, żeby się położyć.
 
Następnie lekkie śniadanko. Wszystko bez pośpiechu, bo się leniwe nie udadzą. Zapalamy papieroska, potem kawka. Zamyślamy się na jakieś 20 minut, idziemy przejrzeć się w lustrze - jest dobrze.

Wychodzimy na balkon zaczerpnąć powietrza, z pół godzinki przyglądamy się ulicy i przechodniom. Wracamy do mieszkania, przeglądamy czasopisma z ubiegłych tygodni.

Kładziemy się na momencik i wspominamy ostatnie wakacje.
Zaglądamy do kuchni i wkładamy brudne naczynia do zlewu, ale bez pośpiechu. Patrzymy na zegarek; jeżeli nie ma jeszcze szesnastej, powtarzamy dotychczasowe czynności.

W przeciwnym przypadku otwieramy lodówkę i wyciągamy
z zamrażalnika gotowe już leniwe pierogi, które kupiliśmy
w zeszłym tygodniu.
Zalewamy wodą i stawiamy na ogniu.

Nie ma obawy, żeby się nie udały !