Chwilka Wytchnienia

 Z przymrużeniem oka

 

Kocham swoją robotę

Kocham swoją robotę,
zarobek kocham też!
Kocham je coraz mocniej,
czy słońce jest, czy deszcz.

Kocham mego szefa,
on przecież jest wspaniały.
Kocham też jego szefów
i wszystkich pozostałych.

Kocham swoje biuro i jego pochodzenie,
Na urlopowy wyjazd nigdy go nie zamienię.

Kocham biurowych mebli ponury szary kolor
I sterty dokumentów rosnące wciąż na nowo.
 
Wydajność mojej pracy wzrasta wciąż nadzwyczajnie
I nie znam innych przyczyn, by było mi tak fajnie.
Ja kocham też obecność mych współpracowników,
Pełną złośliwych uwag, uśmiechów, wykrzykników.

Kocham mój komputer,
kocham jego programy.
Przytulam je do siebie,
chociaż nie bez obawy.
 
Ja kocham każdy program
i wszystkie jego pliki
Zwłaszcza, gdy jego praca
przynosi mi wyniki.

Szczęśliwy jestem tutaj! Tu źródło mej radości!
Niewolnik swojej Firmy - to pełnia szczęśliwości!

Kocham tę robotę, kocham swe zadania.
I kocham też nudziarzy, co ględzą na zebraniach.

Kocham swoją pracę; być może was to nudzi.
I również bardzo kocham przybyłych właśnie ludzi.
Tych dwóch przyjaznych ludzi, wcale nie żadnych głupków,
Co w śnieżnobiałych kitlach wywożą mnie do czubków! 

humor

Przepis na PIEROGI LENIWE

pierogi 

Leniwe pierogi to znakomita potrawa, ale musimy ją przygotować starannie, aby odkryła przed nami wszystkie swoje walory smakowe.

Wstajemy gdzieś koło południa, potem kawka, ewentualnie piwko. Kładziemy się, żeby poleżeć,
po upływie około pół godziny wstajemy, żeby się położyć.
 
Następnie lekkie śniadanko. Wszystko bez pośpiechu, bo się leniwe nie udadzą. Zapalamy papieroska, potem kawka. Zamyślamy się na jakieś 20 minut, idziemy przejrzeć się w lustrze - jest dobrze.

Wychodzimy na balkon zaczerpnąć powietrza, z pół godzinki przyglądamy się ulicy i przechodniom. Wracamy do mieszkania, przeglądamy czasopisma z ubiegłych tygodni.

Kładziemy się na momencik i wspominamy ostatnie wakacje.
Zaglądamy do kuchni i wkładamy brudne naczynia do zlewu, ale bez pośpiechu. Patrzymy na zegarek; jeżeli nie ma jeszcze szesnastej, powtarzamy dotychczasowe czynności.

W przeciwnym przypadku otwieramy lodówkę i wyciągamy
z zamrażalnika gotowe już leniwe pierogi, które kupiliśmy
w zeszłym tygodniu.
Zalewamy wodą i stawiamy na ogniu.

Nie ma obawy, żeby się nie udały !