Chwilka Wytchnienia

Z przymrużeniem oka...

Grill

Przy tej czynności można odkryć talenty kulinarne mężczyzny,
tego prawdziwego. Kiedy tylko mężczyzna samodzielnie proponuje przyrządzanie jedzenia w ten sposób, zostaje uruchomiony pewien łańcuch reakcji 

1. Mężczyzna przynosi grill i worek z węglem
2. Kobieta czyści grill
3. Kobieta idzie do spożywczego
4. Kobieta idzie do rzeźnika
5. Kobieta idzie do piekarni
6. Kobieta przygotowuje sałatki i warzywa
7. Kobieta przygotowuje mięso do grillowania
8. Kobieta układa mięso na tacy z koniecznymi sztućcami,
przyprawami i marynatami
9. Kobieta przynosi czysty grill oraz tace z mięsem mężczyźnie,
który, rozwalony na leżaku koło grilla, popija piwo
10. Mężczyzna układa mięso na grillu
11. Kobieta wchodzi do domu, aby przygotować stół
12. Kobieta sprawdza czy warzywa ugotowały się
13. Kobieta przygotowuje deser
14. Kobieta wraca, aby powiadomić męża, że mięso właśnie się pali
15. Mężczyzna zdejmuje przypalone mięso i przynosi kobiecie
16. Kobieta podaje do stołu
17. Mężczyzna serwuje drinki.
18. Kobieta wykańcza deser i przygotowuje kawę
19. Kobieta podaje deser i kawę
20. Po posiłku kobieta znosi ze stołu i zdejmuje obrus
21. Kobieta myje naczynia i sprząta w kuchni
22. Mężczyzna zostawia grilla, bo węgle są jeszcze gorące
23. Mężczyzna pyta kobietę czy docenia, że dziś nie musiała
gotować obiadu
24. Widząc jej niedowierzające spojrzenie, mężczyzna stwierdza,
że kobiety nigdy nie można zadowolić  

humor

 

Przepis na PIEROGI LENIWE

pierogi 

Leniwe pierogi to znakomita potrawa, ale musimy ją przygotować starannie, aby odkryła przed nami wszystkie swoje walory smakowe.

Wstajemy gdzieś koło południa, potem kawka, ewentualnie piwko. Kładziemy się, żeby poleżeć,
po upływie około pół godziny wstajemy, żeby się położyć.
 
Następnie lekkie śniadanko. Wszystko bez pośpiechu, bo się leniwe nie udadzą. Zapalamy papieroska, potem kawka. Zamyślamy się na jakieś 20 minut, idziemy przejrzeć się w lustrze - jest dobrze.

Wychodzimy na balkon zaczerpnąć powietrza, z pół godzinki przyglądamy się ulicy i przechodniom. Wracamy do mieszkania, przeglądamy czasopisma z ubiegłych tygodni.

Kładziemy się na momencik i wspominamy ostatnie wakacje.
Zaglądamy do kuchni i wkładamy brudne naczynia do zlewu, ale bez pośpiechu. Patrzymy na zegarek; jeżeli nie ma jeszcze szesnastej, powtarzamy dotychczasowe czynności.

W przeciwnym przypadku otwieramy lodówkę i wyciągamy
z zamrażalnika gotowe już leniwe pierogi, które kupiliśmy
w zeszłym tygodniu.
Zalewamy wodą i stawiamy na ogniu.

Nie ma obawy, żeby się nie udały !